Wielka atrakcja turystyczna Australii zamknięta dla zwiedzających

  • 27.10.2019, 19:21
  • Magdalena Niedźwiedzka
Wielka atrakcja turystyczna Australii zamknięta dla zwiedzających credits: Magdalena Niedźwiedzka Uluru
Od soboty 26 października 2019 roku, w 34. rocznicę powrotu skały do pierwotnych właścicieli, wchodzenie na Uluru zostało zabronione, zgodnie z postanowieniem rady Parku Narodowego Uluru- Kata Tjuta. Nikt już więcej nie stanie na górze Uluru, świętym miejscu Aborygenów.

Góra znana także pod nazwą Ayers Rock jest formacją skalną w centralnej części Australii, 450 km od Alice Springs, w Parku Narodowym Uluru- Kata Tjuta. Park jest corocznie odwiedzany przez setki tysięcy turystów. Jest nie tylko jednym z symboli Australii ale przede wszystkim świętym miejscem dla Aborygenów. Aborygeni z plemienia Angangu, przez wieki historycznie i kulturowo związani z tym miejscem, od kilkudziesięciu lat dążyli do zamknięcia szlaku na górę, gdyż wspinaczka na nią w ich kulturze związana jest ze świętym rytuałem, którego turyści nie respektowali.

      

Po licznych apelach Aborygenów oraz ze względów bezpieczeństwa i ochrony atrakcji przed degradacją środowiska rada Parku Narodowego Uluru-Kata Tjuta  wprowadziła oficjalny zakaz wstępu na wzniesienie. Datę zamknięcia góry dla turystów ogłoszono przed dwoma laty. Już wówczas wspinało się na nią mniej niż 20 proc. odwiedzających park. W dniach poprzedzających zamknięcie góry setki turystów ustawiało się w kolejkach, by ostatni raz wspiąć się na szczyt. Od soboty za wejście na Uluru grozi grzywna 6,3 tys. australijskich dolarów (ok.16,600 zł/ 3,350 £).

Gdy w niedzielny wieczór, miejscowego czasu, nad Uluru zachodziło słońce, rdzenni Australijczycy wykonywali tradycyjne tańce i śpiewy, wieńcząc w ten sposób uroczystości z okazji wprowadzenia historycznego zakazu. Ceremonia ta odbyła się dwa dni po ostatnim napływie turystów. Tłum ludzi zgromadził się w piątek u podstawy góry aby obserwować jak strażnicy stawiają znak „permanently closed”, zgodnie z życzeniami rdzennych Australijczyków.

 

 

 

 

Otaczający górę park narodowy Uluru-Kata Tjuta pozostanie nadal dostępny dla odwiedzających.

Mistyczna skała ściąga rzesze turystów z całego świata. Większość z nich przylatuje samolotami na położone w pobliżu lotnisko Ayers Rock nieopodal Yulara bądź położone dalej lotnisko w Alice Springs. Widoki przy zachodzie i wschodzie słońca są nadzwyczaj spektakularne, kiedy to z minuty na minutę góra zmienia barwy, przechodząc przez wachlarz odcieni pomarańczu, czerwieni, brązu, zależnie od światła.

Szlak na górę Uluru jest stromy i śliski. Prawie każdego roku w trakcie wspinaczki ktoś ginie. Od lat 50. XX wieku odnotowano 36 zgonów związanych z wchodzeniem na Uluru. Najczęstszym powodem śmierci jest ześlizgnięcie lub atak serca. Jak pokazują oficjalne dane w okresie od czerwca 2018 roku do czerwca 2019 roku park narodowy odwiedziło ponad 395 tys. ludzi, tj. o 20 procent więcej niż w roku poprzednim, w tym tylko 13 procent z nich wspięło się na samą górę.

Uluru zbudowana jest z piaskowców. Jej ściany oraz wierzchołek nie porasta żadna roślinność. Liczy 384 metry wysokości, 3,6 kilometra długości i ponad 8 kilometrów obwodu. Skała jest tzw. twardzielcem- odosobnionym wzgórzem, zbudowanym ze skał twardszych niż te które go otaczają. Dzięki dużej zawartości tlenku żelaza posiada czerwone zabarwienie.

Istnieje wiele legend o powstaniu tego mistycznego miejsca. Według jednej z  nich góra powstała w "Czasie Śnienia", czyli w czasie tworzenia znanego nam dziś świata, który wcześniej nie miał kształtów i nie był zamieszkały.  To Przodkowie, którzy odbywali wówczas wędrówkę przez ziemię tworzyli poszczególne części przyrody, krajobrazu oraz ludzi. Jak głosi legenda Uluru jest rzeźbą przedstawiającą wydarzenia z "Czasu Śnienia" a każdy wąwóz, jaskinia, wyżłobienie i sadzawka znajdujące się w niej stanowi pamiątkę działań mitycznych kreatorów. W jaskiniach u podnóża skały znajduje się wiele malowideł ściennych (między innymi mitycznych przodków), które wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

 

Uluru stanowi też symbol walki Aborygenów o swoje dziedzictwo. Dopiero w 1985 roku rząd zwrócił Anangu ich świętą skałę i sąsiednie Kata Tjuta, objęte tym samym parkiem narodowym. Warunkiem zwrotu ziem była jednak zgoda na 99 lat rządowej dzierżawy.

 

 

 

 

Magdalena Niedźwiedzka

Zdjęcia (30)

Podpięte galerie zdjęć:

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

adam_jastrzebski
adam_jastrzebski 28.10.2019, 19:23
No i dobrze, że wkońcu wysłuchano próśb Aborygenów i zamknięto ich świętą górę. Artykuł interesujący, wiele ciekawych informacji. Mam nadzieję, że będzie mi dane zobaczyć na własne oczy to miejsce. Zdjęcia jeszcze bardziej mnie do tego zmotywowały,
Leon Komorowski
Leon Komorowski 28.10.2019, 17:35
Piękna góra ale i też niesamowita okolica. Dobrze się stało, że jest zakaz.
anna_zielinska
anna_zielinska 28.10.2019, 02:01
Przepiękne widoki! To miejsce musi być rzeczywiście magiczne. Wprowadzenie zakazu to prawidłowa decyzja. Wielki dzień dla Aborygenów.

Pozostałe